|
Od wczesnej młodości przyjeżdżaliśmy z osobna w Bieszczady. Nigdzie indziej bowiem obcowanie z naturą nie dawało tylu wrażeń. Czerwcowe ukwiecone łąki, dziko żyjące zwierzęta, szum strumieni pozwalały przeżywać wspaniałe przygody. Kiedy los zetknął nas ze sobą, właśnie w Bieszczadach postanowiliśmy pozostać i wspólnie już przeżyć najważniejszą przygodę – życie w górach.
Tutaj urodziła się nasza córka Agatka. Stworzyliśmy nasz pierwszy dom. Jednak pożar sprawił, że musieliśmy jeszcze raz zmierzyć się z budową domu dla nas i naszych gości.
|